MEN uruchamia plan B po wecie prezydenta. Nauczyciele mają wątpliwości
Rzecznik praw ucznia ma zacząć działać mimo prezydenckiego weta. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że resort wdraża plan B, który pozwoli utworzyć tę funkcję poza ścieżką ustawową. W ocenie MEN nowe rozwiązanie ma być skuteczne i realnie wspierać uczniów.
MEN przyspiesza i wdraża plan B po wecie prezydenta
Zapowiedź planu B to reakcja na zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. Projekt przewidywał nie tylko przeniesienie katalogu praw i obowiązków ucznia na poziom ustawowy, ale też stworzenie wielopoziomowego systemu rzeczników – od szkolnych po krajowego.
Barbara Nowacka deklaruje jednak, że resort nie porzuca tego pomysłu. Z informacji przekazanych przez szefową MEN wynika, że nowa formuła ma obejmować krajowego rzecznika praw ucznia oraz rzeczników działających przy kuratoriach oświaty. Celem jest uruchomienie całego mechanizmu do 1 września.
Organizacje uczniowskie popierają ten ruch MEN
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, plan B resortu edukacji spotkał się z dobrym odbiorem organizacji społecznych i środowisk działających na rzecz praw uczniów. Ich przedstawiciele podkreślają, że choć ustawowe umocowanie dawałoby rzecznikowi silniejszą pozycję, to także rozwiązanie wdrożone decyzją ministra może realnie pomóc uczniom.
W ich ocenie obecne przepisy dotyczące nadzoru pedagogicznego zostawiają ministrowi i kuratorom przestrzeń do powołania takiej funkcji również bez nowej ustawy. Taki rzecznik miałby jednak węższe kompetencje niż przewidywał zawetowany projekt.
Nauczyciele i dyrektorzy pozostają sceptyczni
„DGP” zwraca uwagę, że znacznie chłodniej do zapowiedzi MEN podchodzi część środowiska oświatowego. Krytycy zwracają uwagę, że kuratoria już dziś zajmują się sprawami dotyczącymi praw uczniów, dlatego – ich zdaniem – zamiast tworzyć nową instytucję, wystarczyłoby wyznaczyć konkretne osoby do tych zadań.
Pojawia się też argument o dublowaniu kompetencji. Przeciwnicy planu przypominają, że funkcjonują już Rzecznik Praw Dziecka i Rzecznik Praw Obywatelskich. ZNP zwraca dodatkowo uwagę, że nauczyciele nie mają własnego rzecznika, choć coraz częściej stają się stroną szkolnych konfliktów.